Slowlife

Top 10 – czyli 10 najlepszych filmów wszech czasów

Kwiecień 23, 2015

 
    Dzisiaj trochę z innej beczki. Chciałabym Wam zaprezentować moje 10 ukochanych filmów.
Takie, które działają zawsze z tą samą mocą. Jedne rozbawiają a inne doprowadzają do łez. 
Podkreślam to jest moja ulubiona 10. Film czy piosenka stają się ulubionymi w momencie kiedy wiążemy z nim silne emocje, więc nie każdy będzie filmowym majstersztykiem. Dla mnie jednak pozostają tymi ulubionymi.



Pomysł na post ściągnęłam od mojej Marty. Polecam Wam jak lubicie oglądać piękne i zdolne dziewczyny :)


1. Into the wild – Wszystko za życie



Nie ma słów do opisania co czuję kiedy oglądam, czytam czy słucham historii opowiadających o losach Christopher’a Mccandless’a. Jon Krakauer idąc jego śladami przelał historię Alexandra Supertrampa na papier. Fantastycznie się ją czyta. Eddie Vedder za pomocą słów i muzyki stworzył ideał, który pokazuję prawdziwą ludzką naturę. A sam Emilie Hirsch był tak przekonujący na planie filmu, że chwilami mylę jego twarz z prawdziwą twarzą Christopher’a. Jedyne czego w tej historii nie lubię to zakończenie i to, że wydarzyła się naprawdę. Wolałabym by pozostała fikcją. Ale tak już jest, że najlepsze historie pisze życie.



2. Wuthering Heights – Wichrowe Wzgórza



Chodzi o wersję filmu z roku 2010 – nie wcześniejsze.

Tak, tak mam słabość to wszystkiego co związane z Jane Austin i siostrami Bronte. Wszystkie te filmy są tak pięknie pokazane, dla mnie są wyjątkowo prawdziwe.
Ta wersja Wichrowych Wzgórz to zdjęciowy majstersztyk. Jest pokazana w zupełnie inny sposób niż te klasycznie wersje filmowe (które również lubię). 



3. Le Scaphandre et le papillon – Motyl i Skafander



Kolejna historia, którą napisało życie. 
Historia jest piękna i wzruszająca, ale to co najbardziej w tym filmie robi wrażenie to zdjęcia. A nimi zajął się nasz rodak Janusz Kamiński. Możemy być dumni.



4. Dead Poets Society – Stowarzyszenie Umarłych Poetów



Film z 1989 roku, czyli ma tyle lat co ja. Pamiętam jak jeszcze w gimnazjum przeglądałam gazetkę reklamową Tesco. Wśród różnych tytułów płyt na dvd był właśnie ten film. Od razu wołałam do mamy, że jedziemy do TESCO po film. To musiało być albo w weekend albo po południu czyli po pracy. Wsiadłyśmy w autobus, bo w naszym mieście nie było i nie ma do dziś tego sklepu. Po przekopaniu całego wielkiego kosza znalazłam tylko dwie płyty gdzieś na samym dnie. Byłam taka szczęśliwa, bo wiedziałam, że będę mogła go oglądać i płakać za każdym razem kiedy tylko będę miała ochotę. To jest film z tych, z którymi dorastamy.



5. Good Will Hunting – Buntownik z wyboru



Od czasów nastolatki miałam swoją 3 najulubieńszych aktorów i jednym z nich był właśnie Robin Williams. Zawsze wszystkie filmy z nim uwielbiałam jako dziecko to były: Jumanji i Pani Doubtfire. Z czasem pokochałam Buntownika z Wyboru i Miedzy piekłem a niebem. W zasadzie nie ma filmu z Robinem Williamsem, którego bym nie lubiła. No i tutaj dodatkowo gra Stellan Skarsgard, a i jego bardzo szanuję jako aktora. Cały film jest piękną, prostą historią, ale czy nie takie są najprzyjemniejsze?






6. Breaking the Waves – Przełamując fale



Dla mnie Lars von Trier to nie Nimfomanka czy Antychryst a właśnie Przełamując fale. Ten film tak bardzo mnie wzrusza, dziwi i doprowadza do białej gorączki jak żaden inny. Nie jest zwyczajną historią. Niesamowita i niezapomniana rola Emily Watson jest również warta uwagi, bo ja tą aktorkę najmocniej kojarzę z tym filmem właśnie.



7. The Pursuit of Happyness – W pogoni za szczęściem



To jeden z nowszych filmów. Poznałam go jakiś rok temu, ale od razu miałam ochotę na więcej. Po nim zaczęłam przeglądać wszystkie filmy z Willem Smithem, ponieważ do tej pory kojarzyłam go tylko z filmem Faceci w czerni. Okazuję się, że to naprawdę dobry i przekonujący aktor. To kolejna wzruszająca historia, która została oparta na faktach. Polecam każdemu, bo to piękny film.



8. Kynodontas – Kieł



To w zasadzie tylko jeden z przykładów filmów w takim bardziej artystycznym klimacie.

Oczywiście jest to dramat, ale przez wiele niedopowiedzeń musisz wiele rzeczy samemu się domyślić i samemu ocenić wartości czy model rodziny jaki tam jest pokazany. 
Bardzo lubię również filmy Ulrich’a Siedl’a, które są raczej łatwiejsze w odbiorze. Najbardziej lubię trylogię Raj. Polecam wszystkim, którzy chcą trochę odejść od typowych kinowych dramatów. Swoją drogą takie filmy w kinach studyjnych można oglądać nawet za 5 zł w tygodniu, więc polecam się rozejrzeć w Waszych miastach, bo to, że na plakacie nie ma znanego aktora to jeszcze nie świadczy o jakości filmu.



9. Znachor



Tak, tak pamiętacie jeszcze ten film? W sumie nasza kochana Polska telewizja nie daję sobie o nim zapomnieć. Dwa razy w roku na pewno można go obejrzeć przy okazji Świąt :)

Mój tato sprawił, że moja sympatia do polskich filmów powoli zaczyna przemijać. Kiedy tylko odwiedzam dom rodzinny to po raz tysięczny oglądamy jak Janek Kos w wielkiej przyjaźni z ruskim wojskiem wygrywa wojnę. Po raz setny widzę jak Oleńka niegodna Kmicicowi ran całować, a kiedy na ekranie pojawia się Ferdynand Kiepski to po prostu wychodzę z pokoju. Na szczęście są filmy i seriale, które tak dobrze kojarzą mi się z dzieciństwem, że nie da się ich znielubić 😉 Taki właśnie jest Znachor i Szaleństwa Panny Ewy. Natomiast z seriali uwielbiam serial Dom, który pokazuję losy powojennej Warszawy.

10. Bridget Jones 



Nie wypiszę o którą część chodzi, bo tutaj chodzi mi o większość angielskich komedii.

Nie wiem czy wiele kobiet tak ma, ale mam słabość do tych filmów. Począwszy od Bridget Jones, poprzez To właśnie miłość a kończąc na najnowszym filmie Czas na miłość

Taka mała kobieca słabość, ale przecież to takie piękne bajki. Czasem lubię się zapomnieć. 🙂

Wszystkie zdjęcia z filmów via Filmweb.

A Wy jakie macie top 10 wszech czasów? Często wieczorem myślę, że chciałabym obejrzeć jakiś dobry film i nie mam pomysłu, a jest cała masa filmów tak genialnych, o których nie mam pojęcia. Podzielcie się Waszymi hiciorami.

Ściskam!

No Comments

    Leave a Reply