Slowlife

No To Klops! – czyli przepyszne wegetariańskie kotlety



Marzec 12, 2015

Dzisiaj na obiad przygotowałam przepyszne wegetariańskie kotlety.
Polecam je każdemu kto lubi dobrze zjeść i się przy tym nie namęczyć. Jest to dosyć szybkie danie i bardzo, bardzo sycące. 
Wegekotlety są też zdrowe i są fantastyczną alternatywą dla tych co nie lubią mięsa bądź mają go dosyć. 


Przepis jak zwykle ląduje w moim domowym Cookbook’u. 



Tym razem na wegetariańskiego kotleta załapał się Niedźwiedź Głodomór :)



Przepis jest według kuchni roślinnej: Jadłonomia. Na pewno każdemu są bliskie jej pyszne przepisy. Ja jednak musiałam zmienić niektóre składniki. Jedne ze względów smakowych a inne alergicznych. Nie wiem czemu, ale mam tak ogromne uczulenie na słonecznik, że nawet drobne ilości powodują swędzenie całej jamy ustnej. 


Składniki:

2 szklanki startej marchewki

1,5 szklanki ugotowanej kaszy jaglanej (to jest ok 3/4 szklanki suchej kaszy)

0,5 szklanki płatków migdałowych

0,5 szklanki sezamu

0,5 szklanki bułki tartej

0,25 szklanki oliwy

1 czerwona cebula

3 łyżki mąki

2 łyżki sosu sojowego

świeży koperek

świeża natka pietruszki

1 łyżeczka imbiru

1 łyżeczka zmielonej ostrej papryki

sól, pieprz, majeranek

Wszystko to mieszamy razem. Ugniatamy piękne kotlety lub klopsy i wykładamy na blachę z papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni i pieczemy 30-40 minut.


Ja nie przekładałam kotletów, ponieważ po pierwszej próbie się rozleciały. Ale w piekarniku piekłam na funkcji grzania z dołu i góry, więc nie było nawet takiej potrzeby.



Dla mnie są one przepyszne. Uwielbiam takie smaki. Marchewka nadaje słodkości, ale całość jest dosyć pikantna.

 W ogóle w smaku bardzo przypominają ciasto marchewkowe.
Niestety jedynym minusem było to, że kotlety się trochę porozpadały. Ale myślę, ze to moja wina, bo składniki dodaję według przepisu, ale wiele też „na oko” 🙂

Jeżeli chodzi o mężczyzn to cóż… Nie każdemu chyba zasmakują. Mój mąż podsumował to danie jednym zdaniem: „Ja naprawdę jestem bardzo wyrozumiałym facetem” 😉
Ale chyba nie były takie złe skoro zrobił mi takie piękne zdjęcia do dzisiejszego posta.

Jutro będą z nich wegeburgery. Z cebulą, pomidorem, keczupem i musztardą na pewno będą zupełnie inaczej smakować.

Wy lubicie takie wegesmaki?
Ściskam!

No Comments

    Leave a Reply