Slowlife

Już jesień! Zawijamy się w koce i zdradzamy 7 sposobów na jesienną chandrę.

Listopad 12, 2015

 
    Tak szybko minęły mi wakacje i całe lato, że nie zauważyłam jak przyszła jesień. A wpadła do domu drzwiami i oknami. Z cała swoją piękną, kolorową i mglistą otoczką. Przyniosła też ze sobą coroczną chandrę. Widzę ją nie tylko u siebie (tłumaczę sobie wszystko buzującymi hormonami), ale również wśród moich koleżanek.

Jak sobie poradzić z jesienną depresją i stagnacją? Jakie są Wasze sposoby?
Ja podzielę się swoimi 🙂

1. Nie oszczędzaj na świetle.
Jak wiadomo szybko kończy się dzień i dość późno zaczyna. Ja staram się zarówno w jesień jak i każdą inną porę roku mieć odsłonięte okna. Jestem też zwolenniczką zasłon niż firanek więc całymi dniami jest u nas jaśniutko. Wiele osób jednak większość dnia spędza w pracy i kiedy wraca do domu jest już ciemno. Myślę, że nie powinniśmy wtedy sobie żałować pachnących świeczek czy nowej małej lampki.

2. Korzystaj z jesiennej aury nawet jak pada mały deszczyk. Załóż kalosze, ubierz się ciepło i ruszaj na spacer. Jest teraz piękna pogoda żeby ją fotografować i podziwiać. Jest tyle kolorów i taka temperatura, że można spokojnie aktywnie spędzać czas na zewnątrz. A jeśli macie zwierzaka to dla niego to też będzie przyjemność 🙂

3. Wejdź do kuchni i wykorzystaj jesienne smakołyki. Upiecz ciasto marchewkowe czy dyniowe. Ja osobiście je uwielbiam z dużą ilością orzechów i migdałów. Najlepsze jesienne wieczory to te z gorącą herbatą i niewielkim kawałkiem ciasta. 
PS przepis na ciasto marchewkowe również dodam!

4. Wprowadź kolor! Zarówno w mieszkaniu jak i w garderobie. Nie ubierajmy się na czarno i szaro. To są kolory zimy. Teraz najprzyjemniej mi jest w kolorach zgniłej zieleni, musztardowym i miedziano-czerwonym. 
Można w mieszkaniu zmienić jakiś element jak poszewki na poduszki czy kupić kwiaty lub kolorową doniczkę. 

5. Nie ma dla mnie jesieni bez wieczornej książki. Chociaż jeden rozdział, chociaż kilka stron…
Tak zdecydowanie ta pora roku to czas żeby poświecić się sobie i swojej wyobraźni. A jak wiadomo najlepszym treningiem dla mózgu są książki. Swoją drogą jaką polecacie?

6. Czasami nie chcę nam się czytać książki i wolimy obejrzeć film. Więc nie widzę problemu, żeby zasiąść wygodnie w miękkim fotelu lub łóżku i owinąć się kocem i nadrobić kinowe zaległości. Jeżeli macie problem z wyborem filmu polecam Wam mój wpis z ulubionymi tytułami: TOP 10!

7. Jesień to dla większości z nas czas kiedy możemy trochę zwolnić. Zająć się domem, rodziną, ale także sobą. I to jest bardzo ważne. Teraz mniej wychodzimy, mniej spędzamy czas ze znajomymi. Dlatego skorzystajmy z tego krótkiego urlopu i zainwestujmy w siebie. Zróbmy rzeczy, które zalegały nam przez całe miesiące a może lata? Sprzątnijmy szafy, zróbmy mały remont, nadróbmy zaległości czy to książkowe czy filmowe, spełnijmy jakieś małe marzenie i dajmy sobie satysfakcję!

Ja czas jesieni wykorzystam na Wróblove. Żeby wreszcie ruszył sklep i pojawiły się nowości 🙂
Dajcie znać jakie są Wasze sposoby na jesienne rozterki. Napewno skorzystam 🙂
I polecam dobrą nutę na te jesienne dni!

Ściskam!

No Comments

    Leave a Reply